Od czasów reaktywacji DD (czyli jakieś 2 dni temu) wspomniałem co najmniej 3 razy i raz na boku o książce Eckharta Tolle’a „Potęga Teraźniejszości”. Z racji tego że to jest premiera serii „Bartek Poleca” to od razu chcę zaznaczyć, że jak ja coś polecam to to musi po prostu zmiatać z nóg.
Ta książka mnie zmiotła – a jest już dosyć od dawna obecna na rynku i zdążyła już przeżyć swój okres bycia hitem z tego co wiem.
Ta książka jest jedną z tych rzeczy których się przeważnie nie czyta od razu jak ktoś Ci ją daje i poleca, ale potem jak kiedyś ją przeczytasz, to sobie bijesz w głowę „czemu jej wcześniej nie przeczytałem”. Została mi ona polecona, miałem ją w pdfie 3 miesiące na pulpicie, potem skasowałem aż potem została mi polecona drugi raz, zacząłem czytać i dokończyłem już w wersji papierowej. W ten sposób zaznaczam powagę tej książki dla tego co można z niej wynieść, bo jak ja ruszyłem dupę żeby kupić wersję papierową czegoś, to musi być dobre.
Przeczytałem ją dopiero raz i jak dla mnie jest zbyt sroga żebym mógł z niej wynieść wszystko za jednym razem – dlatego szykuję się na powtórki.
O Czym Jest Ta Książka
Postaram się przybliżyć tematy poruszone w książce, aczkolwiek zdaję sobie sprawę że tylko pomacam pewne rzeczy – więc nie traktuj tego co napiszę jako nawet namiastkę energii i wiedzy jaka jest w książce.
Tematem przewodnim wywodów Tolle’a jest teraźniejszość jako moment obecny, Sekunda za sekundą i minuta za minutą – moment w którym czytasz każdą następną literę tych słów. Teraźniejszość która jest bramą do oświecenia – czyli doznania i życia w stanie prawdziwego szczęścia – uczucia którego wszyscy szukamy w rzeczach zewnętrznych takich jak te które można kupić czy robić, gdzie niestety ich nigdy nie znajdziemy.
Tolle pokazuje że prawdziwe szczęście i spokój ducha masz już teraz – jest on tylko zakłócany przez myśli Twojego mózgu w których jesteś zatopiony. Tak szybko jak zamiast skupiać się na przyszłości lub przeszłości zaczniesz skupiać się na chwili obecnej, tak szybko zaczniesz czuć prawdziwą energie szczęścia jaka jest zawarta w każdej mijającej sekundzie.
Wystarczy że zamiast skupiać się na swoich myślach które nieustannie płyną, zaczniesz skupiać się na tym co doświadczasz teraz – wtedy zaczynasz odbierać wszystko inaczej. Zmartwienia, stres i wszystkie inne dręczące Cię rzeczy znikają, gdy skupiasz się na chwili obecnej, a nie przyszłości.
Tolle pokazuje tą zależność np. przy uprawianiu sportów ekstremalnych czy seksie (choć jak zobaczysz Tolle’a i słowo seks koło niego, to raczej można się uśmiechnąć niż być poważnym), gdzie tak bardzo oddajesz się chwili, że znika przyszłość, przeszłość, a co za tym idzie skupienie na myślach – właśnie dlatego sporty ekstremalne czy seks daje nam tak mocne doznania i szczęście.
Problem w tym że wszystko co dostarcza Ci Twój stan z zewnątrz, jest w stanie dać Ci go tylko na chwilę jako że wszystko zewnętrzne jest tylko tymczasową formą – zupełnie jak nasze ciało – jeżeli chcesz naprawdę czuć się szczęśliwym, musisz odnaleźć ten stan w wewnątrz siebie, za pomocą skupiania się na momencie obecnym.
Oto niektóre rzeczy które mi utkwiły z lektury tej książki:
- Nie jesteś Twoim mózgiem i Twoimi myślami. Mózg myśli niezależnie cały czas i może istnieć tylko w przyszłości – dlatego będzie Cię ciągnął do zakładania fikcyjnego doznania szczęścia w przyszłych rzeczach do zrobienia, np. będę szczęśliwy jak zrobię to i to, a gdy już to zrobisz i nie jesteś dalej szczęśliwy, to Twój mózg ciągnie Cię w następne tworząc błędne koło chwilowego szczęścia i cierpienia gdy ono minie.
- Ciekawie łączy interpretację słów Jezusa i Buddy jeżeli chodzi o koncept oświecenia i szczęścia – aż natchnął mnie do zgłębienia tego co mówił Jezus pomimo że byłem uprzedzony, ale nie jako religii, ale jako człowieka oświeconego z którego nauk stworzono religię.
- Ukazanie jak błędnym założeniem jest czerpanie szczęścia z robienia i zdobywania czegoś z zewnątrz. To tak jak kupujesz nowe buty – cieszysz się przez 30 minut po kupnie, a potem szczęście mija. Takie patrzenie na świat sprawia że robisz coś po prostu, a nie żeby zapełnić jakiś brak w sobie.
- Jak wszelkie negatywne emocje są irracjonalne i są tylko przejawem naszego mózgu, i jak łatwo można wyeliminować negatywne emocje oraz stres z życia poprzez zwykłą obserwację siebie i tego jakich uczuć się doznaje. Ten sam koncept głosił Anthony DeMello – dopiero po tej książce kompletnie złożyłem teorie z praktyką.
- Nie ma czegoś takiego jak czas – czas jest tylko względnym pojęciem gatunku ludzkiego. Natura nie zna czasu – jak podejdziesz z takiego punktu widzenia do życia, to gwarantuje odlot. Jesteś nieśmiertelny.
- Koncept śmigania swoim skupieniem i świadomością między momentem teraźniejszym skąd płynie szczęście jako że jesteś skupiony na energii jaką jesteś Ty i którą jesteś połączoną ze wszystkim naokoło, a używaniem swojego mózgu do czynności ludzkich takich jak zarabianie czy przetrwanie. Tak szybko jak nie używasz swojego mózgu do niczego konkretnego, skacześ świadomością do czasu teraźniejszego zamiast dać się wciągnąć w wir myśli o przyszłości i przeszłości z których płynie dużo negatywów.
- Jak opieranie się czemukolwiek czyni to silniejszym (szczególnie jeżeli chodzi o negatywy). Zamiast opierać się czemukolwiek, akceptować takie jakie jest i pozwolić płynąć temu przez Ciebie
W książce jest dużo więcej rzeczy, a to o czym tutaj wspomniałem w kontekście całej książki i z dobrym nauczaniem po prostu kosi z nóg.
Bardzo fajny też koncept, gdzie książka jest napisana jako odpowiedzi na pytania jego niby studentów, więc często Twoje pytania jakie nasuwają się podczas czytania zaraz znajdują jego odpowiedź
Ogólnie ta książka wraz z DeMellem wywarła na mnie największy wpływ do tej pory ze wszystkiego w czym maczałem palce.
Dlatego polecam.
#1 by Rajot on November 27, 2009 - 5:11 am
Quote
Książka jest naprawdę super. Gorąco polecam :)
#2 by Baicik on November 27, 2009 - 11:26 am
Quote
Dzięki, na pewno przeczytam ;)
#3 by Maciek on November 27, 2009 - 2:38 pm
Quote
Z pewnością sięgnę po tę pozycję, jak tylko ukończę
studiowanie “Samokontroli umysłu metodą Silvy” ;)
Dzięki wielkie za ciekawą recencję.
#4 by Olek on November 28, 2009 - 3:19 am
Quote
dzieki! przeczytam na 100%
#5 by randi on November 28, 2009 - 8:32 am
Quote
Ta książka razem z ‘Księga Ego’ – OSHO doskonale się uzupełniają
#6 by Paweł on November 28, 2009 - 9:18 am
Quote
Ale żałosny koleś ;/
#7 by randi on November 28, 2009 - 10:47 am
Quote
Bartek, koniecznie musisz zrobić logowanie…
#8 by Szymon on November 28, 2009 - 10:57 am
Quote
to nie pietrasz pisal te rzeczy tylko jakis pojeb pod niego sie podajacy…..hmmm,randi ma racje,bez logowania sie nie obejdzie….dzieci neo dotra wszedzie…pewnie gosciu ma ze 12 lat ….
#9 by Olek on November 28, 2009 - 11:25 am
Quote
ze mu sie chcialo ^^
#10 by Korsarz997 on November 28, 2009 - 12:36 pm
Quote
Nie rozumiem dlaczego takie barany “pietrasz” przeszkadzają innym w egzystencjii ???
Trzeba koniecznie coś z tym zrobić bo ta strona wkrótce stanie się jednym wielkim śmietnikiem.
Napewno przeczytam książkę i pozdrawiam wszystkich
#11 by atena on November 28, 2009 - 1:36 pm
Quote
tak jak dałeś w nagłówku “Ci Co Wiedzą To Wiedzą Co Tu Jest”,
jest to dla ludzi którzy mają już pewną wiedzę,
koniecznie zrób logowanie, żeby wyeliminować półgłówków …
#12 by eraes on November 28, 2009 - 3:20 pm
Quote
A ”Potęgę podświadomości” Josepha Murphy’ego czytałeś? To chyba zdaje się być pierwowzorem wszystkich tych książek czy filmów generalnie dotyczących pozytywnego myślenia
#13 by Gabriel on November 28, 2009 - 3:26 pm
Quote
Bartek czy dostepnebędą na tej stronie artykuły z drugadroga.com ??? odpisz na meila a książke przeczytam na pewno :) pozdro :)
#14 by Ekk on November 28, 2009 - 11:53 pm
Quote
Bardzo dobra książka
#15 by sil on November 29, 2009 - 6:20 am
Quote
Bartek jak i inni… przeczytajcie sobie trylogię “Rozmowy z Bogiem” Neal Donald Walsh.
Do tego obejrzyjcie film “The Secret”.
To dopiero zwali niektórych z nóg ;-)
#16 by sil on November 29, 2009 - 6:25 am
Quote
jeszcze ciekawy jest film “What The Bleep? Down The Rabit Hole”
#17 by wacek on November 30, 2009 - 5:47 am
Quote
Autor strony ma po prostu rozdwojenie jaźni, nie przejmujcie się :D:D
#18 by Vivion Areth on November 30, 2009 - 9:37 pm
Quote
Kultura w dzisiejszych czasach popada w ekstrema swoich możliwości, od masy która ją spłyca, a wręcz degraduje, po niesamowite jednostki które zachwycają, zadziwiają i intrygują… Pan z 7.12 zalicza się do tych mas…
Książka obiła mi się o uszy, ale musi poczekać w kolejce.
Pozdrawiam.
#19 by Jakub Sałacki on December 1, 2009 - 4:04 am
Quote
nie maczałeś palców w ayahuasca?
#20 by Krystian on December 3, 2009 - 12:22 am
Quote
Może ktoś ma ochotę, zrobić tę książkę w pdfie :)??
Albo jeśli ktoś znajdzie to poproszę link.
Pozdrawiam
PS: Fajnie, że Bartek wrócił, brakowało mi tych tekstów właśnie teraz gdy jestem przed maturą i mam wybrać swoją drogę życiową. Bless :P
#21 by randi on December 3, 2009 - 2:15 am
Quote
Krystian, wystarczy w google wpisac: Eckhart Tolle Potega Teraźniejszości pdf
#22 by gabriela on December 4, 2009 - 1:08 am
Quote
Polecam również super książkę Pawła Godlewskiego “Moment Boskości” która jest do ściągnięcia w internecie /cudze chwalicie swego nie znacie/.Dla mnie jedna z najważniejszych przeczytanych w życiu i ciągle w użyciu nauka o świadomości w pigułce.Bardzo polecam nie trzeba szukać w księgarniach wystarczy wydrukować.Pozdrawiam
#23 by Kuba on December 5, 2009 - 6:53 pm
Quote
Gabriel Bartek pisał że tych materiał nie udostępni :P. Teraz już rozumiem o co chodziło z tym, że drugadroga będzie zupełnie odmieniona podoba mi się mam nadzieje że VIP tutaj nie zawita ;) No i czekam na ciekawe przemyślenia
#24 by Mijak on December 7, 2009 - 1:19 pm
Quote
Jak miło, jestem pierwszym krytykiem…
O tym wiedziałem już dawno. Skupiam się często na “tej chwili”, faktycznie doznania są niezłe.
ALE wszystko, co dobre, kiedyś się kończy. Teraz skupiam się na przyjemności, a potem faktycznie mogą być problemy – bo się nie nauczysz i na sprawdzianie bliski jesteś płaczu, bo nie wykonasz jakiejkolwiek pracy, bo mogłoby to zepsuć chwilę szczęścia i… Sami wiecie.
Ale takie “oświecenie” od czasu do czasu… No ale czas przecież nie istnieje … No nic, może muszę osiągnąć wyższy stan świadomości, by to zrozumieć…
PS Dzięki za przywrócenie Drugiej Drogi. Tylko szkoda trochę, że wszystkie dawne teksty wcięło… Może ktoś z was był na tyle przewidujący i pomyślał, żeby je gdzieś skopiować? Eh, jak my nie myślimy…
#25 by Andrzej on December 8, 2009 - 11:53 am
Quote
No dokładnie, może ktoś z was skopiował poprzednie materiały ze starej jeszcze DD? Jeżeli tak to niech będzie tak łaskawy i dobroduszny i poda swój e-mail;]
#26 by Roman on December 9, 2009 - 9:51 am
Quote
Super artykuły, fajnie że wróciłeś ;)
#27 by Krasnal on December 10, 2009 - 3:32 pm
Quote
Mija drugi tydzień od ukazania się ostatniego artykułu… Trochę dużo, zwłaszcza że wiele osób oczekiwało na pojawienie się DD ponad pół roku…nie uważacie?
#28 by Mikaruk on December 12, 2009 - 3:44 pm
Quote
Ja znalazłem twój kurs świadomego śnienia i mnie to zaciekawiło więc zacząłem szukać strony w końcu znalazłem spoko artykuły.
#29 by Krasnal on December 15, 2009 - 9:06 am
Quote
Bartek, postaraj się znaleźć czas i napisać jakiegoś arta….
Kilka razy dziennie sprawdzam czy czasem nie pojawiło się coś nowego…i wciąż nic
#30 by Mateusz on December 16, 2009 - 7:40 am
Quote
moze czasu nie ma… :)
ale tez czesto wchodze zobaczyc czy nie ma arty. :)
#31 by Damian Kornacki on December 16, 2009 - 11:18 am
Quote
No tak, nie chce wam się ruszyć dupska tylko siedzicie przed komputerami i czekacie aż ktoś wam wskaże drogę. Musicie się usamodzielnić, odnaleźć własną drogę i tylko podpierać się artykułami Bartka, ale nie. Po cholere myśleć..
#32 by Mateusz on December 16, 2009 - 6:04 pm
Quote
Gratuluje Bartkowi Drugiej Drogi. Mam podobne wrażenie jak kolega wyżej. Ponadto proponuje wszystkim znaleźć sobie fajną laskę, odpowiedzieć sobie na pytanie co lubię w życiu robić i zacząć to robić (za pieniądze oczywiście), zamiast bawić się w czytanie filozoficznych książek.
pozdrawiam
ps. cytat został użyty celowo
#33 by Mateusz Styś on December 20, 2009 - 10:00 am
Quote
Chyba przed tygodniem oglądałem wideo,w którym ktoś ją polecał. A teraz trafiam na Twoją stronę. Wygląda na to, że nie ma wyjścia – trzeba to przeczytać ;)
#34 by Marcin on December 22, 2009 - 2:26 am
Quote
Jak ktoś chce arty, video itd. ze starej dd to
marcin0077[at]o2.pl
#35 by Łukasz on December 22, 2009 - 9:42 am
Quote
Jest jeszcze możliwość przeczytania artykułów z poprzedniej stronki? Przeczytałem tylko kilkanaście początkowych, ale były świetne. Niestety potem strona zniknęła. Takie teksty są bardzo pomocne i bardzo chętnie bym do nich wrócił.
#36 by aborygen on December 23, 2009 - 9:03 am
Quote
http://www.youtube.com/watch?v=T45-q1C1PBk
#37 by Gocha on December 26, 2009 - 4:11 am
Quote
Jestem w trakcie lektury “Potegi teraźniejszości ” jest super i daje mi mnostwo momentów do refleksjii i czesto przypominaja mi sie rzeczy o ktorych juz czytałam…
Skupianie sie na chwili obecnej jest straszne trudne, ale jak raz się spróbuje to potem czesto przychodzi mysl,zeby znowu poobserwować :) A jakie Wy kochani macie odczucia?!
Pozdrawiam Świątecznie wszystkich z Bartkiem włącznie i czekam na kolejne artukuły :)
#38 by marcin0077 on December 26, 2009 - 2:45 pm
Quote
W związku z moim powyższym komentarzem zgłasza się trochę do mnie osób o te arty łatwiej będzie jak od razu przejdziecie do:
google -> druga droga rozwój osobisty -> 1 link
pozdrawiam
#39 by Infit on December 30, 2009 - 4:06 pm
Quote
Już ponad miesiąc i dalej nie ma nowego wpisu. Aż tak się w to Naruto wciągnąłeś? :) Ciekawość mnie zżera co do następnego wpisu, o czym będzie i czy w ogóle będzie?
#40 by Damian Kornacki on December 31, 2009 - 8:57 am
Quote
Wszystkim inteligentnym składam życzenia, szczęśliwego nowego roku.
#41 by Gocha on December 31, 2009 - 9:21 am
Quote
Wszystkim którzy tutaj zagladaja i są poszukujacymi :) życzę do siego roku, wiele wspaniałych chwil w nowym roku, no i transformujacej lektury poleconej przez Barta “Potega teraźniejszosci” . Jestem na finiszu polecam jest super!!!! Będę do niej wracała jeszcze nie raz, bo czytania tych mądrych słów nigdy za wiele :) chociaz sa to tylko słowa…
A tutaj stronka o mistzu Eckharcie, którego imie sobie nadał autor ksiązki :)
http://www.palys.interq.pl/Eckhart/Eckhart.htm
#42 by Paweł on January 2, 2010 - 4:00 pm
Quote
Przeczytałem “Potęgę Teraźniejszości”-rzeczywiście świetna książka. Dzięki gabrielo za “Moment Boskości” właśnie ją zaczynam. Bartek zrób coś z działem kontakt-przy próbie wysłania wiadomości wyskakuje błąd. Mam pewien problem o którym napisałem Tobie w e-mailu z którego otrzymywałem stare artykuły z DD VIP. Odpowiedzi wciąż nie ma, dlatego wrzucam tą wiadomość tutaj, nawet jeśli ty nie odpowiesz to moze zrobi to któryś z komentujących ( w razie potrzeby podaje e-mail na który prosił bym o odp: duchiv@poczta.fm)
Bardzo Ci dziękuje za napisanie o książce Eckharta. Ta książka
zmieniła moje życie, ta wspaniała cisza i spokój po tych wszystkich
latach nieustającego mętliku w głowie, który udawało mi się opanować
najwyżej na kilka sekund. Niestety moje życie zmieniło się tylko na 3
dni. Jako że nie istnieje żadne forum wokół tej książki, ani nie mam
się do kogo zwrócić z poradą dlatego piszę do Ciebie. W poprzedni
poniedziałek, po drodze do szkoły, przeczytałem pierwsze 30-50 stron
“Potęgi”. Wtedy coś się we mnie zmieniło. Myśli odeszły, tzn
kłębiły mi się w głowie, ale odpychałem je z taką łatwością
jakbym podnosił chusteczkę. Czułem się szczęśliwy-może nie aż tak
jak to opisał Tolle, ale i tak było to bardzo przyjemne uczucie. Z
każdym dniem trochę ono słabło, ale wciąż bardzo łatwo
“oczyszczałem głowę” i skupiałem się na teraźniejszość. Po 3
dniach-w czwartek-to się zmieniło. Nadal udawało mi się być
świadomym, ale było to trudne, choć i tak o wiele łatwiejsze niż przed
przeczytaniem “Potęgi”. Ale przestało być to przyjemne. Od tamtego dnia
mecze się próbując utrzymać świadomość. Nie psrawia mi to
przyjemności, i udaje mi się to najwyżej na kilka minut-raz tylko udało
mi się ok pół godziny wytrzymać w takiej ciszy. Czy też tak miałeś?
Lub wiesz chociaż jak pokonać ten stan? Z góry dzięki za odpowiedź.
Nawet jeśli nie uda mi się powrócić do tego stanu, to i tak bardzo Ci
dziękujeza to, że mogłem chociaż przez 3 dni być sobą.
#43 by Marcin102 on January 3, 2010 - 11:38 am
Quote
Paweł – na wywoływanie i utrzymywanie stanu świadomości i bycia w tu i teraz jest kilka ciekawych sposobów. Regularne ćwiczenie pozwoli Ci wyrobić sobie umiejętność wywoływania tego stanu z łatwością za każdym razem jak będziesz chciał to zrobić. Zajrzyj tutaj: http://www.forum.neureka.pl/index.php/topic,96.0.html, na tym forum znajdziesz kilka technik na wejście w ten stan. Polecam!
#44 by Paweł on January 4, 2010 - 8:06 am
Quote
Dzięki za ten link, udaje mi się teraz być świadomym przez dłuższy czas, niestety nadal nie jest to przyjemne uczucie, wciąż czuje trudny do określenia “negatywny opór” jak staram się być świadomym
#45 by Paweł on January 4, 2010 - 12:35 pm
Quote
Gdzie się podział ten dawny ambitny wesoły Bartek tak zaangażowany w naszą wspólną drugą drogę? Zmieniłeś się przyjacielu oj zmieniłeś. Straciłeś zapał… :(
#46 by Infit on January 5, 2010 - 12:40 pm
Quote
Może nie stracił zapału, tylko się zapomniał w oglądaniu, chociaż to dziwne… zaraz 2 miesiące miną od ostatniego wpisu.
#47 by Bartek on January 6, 2010 - 12:02 pm
Quote
Paweł, ja mam tak samo. Też przeczytałem pierwsze ok. 40
stron, bo tam jest cała śmietanka. Resztę przeczytałem tak wybiórczo. Po ok 20 stronach też dostałem takiego stanu rozszerzonej świadomości, który utrzymał się ok. 3 dni, gdzie mogłem bez trudu wyczyścić świadomość z myśli. Dokładnie 3 dzień po przeczytaniu pogorszyło się moje samopoczucie i też miałem trudności z opanowaniem myśli.
Nie wiem dlaczego, ale podświadomość jakoś silniej zaczęła podsuwać mi różne schematy myślowe i często były to takie schematy myślowo-emocjonalne. Później się trochę poprawiło. Zauważyłem, że jak ma się całkowicie czyste wnętrze od każdej negatywnej emocji i nastroju, wtedy nie ma większych problemów z zatrzymaniem myśli, ale te emocje splątane z myślami po 3 dniach było naprawdę ciężko opanować, chociaż teraz już jest trochę lepiej. Mówiąc o emocji mam tu na myśli każde “dołujące uczucie”, czyli wg Eckharta jest to prawdopodobnie ciało bolesne.
Teraz też(od czasu po 3 dniach) jak próbuję oczyścić umysł z myśli to mam też takie nieprzyjemne uczucie, jak by mi ciśnienie w głowie rosło.
Teraz już nie mam większych problemów z czyszczeniem umysłu z myśli,ale nie mogę długo utrzymywać tego stanu, bo, jak by to powiedzieć “gra nie jest warta świeczki”, żeby tak sobie przez dłuższy czas trwać, bo te nieprzyjemne uczucie obniża mi nastrój, co ogólnie obniża moją zdolność do kontroli myśli. A z czyszczeniem emocji jest trochę ciężej niż z myślami. Nie mam takiego mocnego “ucisku w głowie”jak przy myślach, ale ciężko jest obserwować te emocje, żeby one znikły tak zupełnie.
Myślę, że jakoś da się to wszystko obejść, ale jeszcze tego nie umiem. Może to ten efekt ciała bolesnego, które podczas zgonu daje takie efekty?
Jak mi się uda odzyskać ten “3 dniowy” stan to dam tu znać.
#48 by Mateusz on January 6, 2010 - 12:42 pm
Quote
Hej czytelnicy DD, proszę Was czy ktoś mogłby dać mi namiary na tę książkę bo szukałem i nie mogę znaleźć no a zależy mi na zgłębieniu tej wiedzy. Jakby co mój mail: mojspam7(at)o2.pl ;)
Szkoda że Bartek nieaktywny bo (chyba?) ogląda Naruto :s Już długo nic nowego ale napewno napisze coś świetnego.
#49 by Paweł on January 6, 2010 - 12:49 pm
Quote
Dzięki Bartek za odpowiedź, daj jak najszybciej znać jak już się dowiesz. Ja też się odezwę jak coś mi się uda.
#50 by Olek on January 6, 2010 - 2:53 pm
Quote
OJ Bartek opierdalasz sie ostatnio… :(
#51 by Adikz on January 24, 2010 - 10:04 am
Quote
Ciekawy opis, skoro zmiata z nóg to może znajdę na nią czas chociaż jestem zawalony innymi tytułami :)