Dzisiaj przedstawię Ci jeden z najważniejszych pryncypałów osiągania jakiegokolwiek celu, który jest jak one wszystkie tak ukryty i zakamuflowany, że prawdopodobnie tak jak ja, sam nigdy byś go nie odkrył w życiu. Nie lubię długich wstępów, ale tutaj się pokuszę.
Pryncypał „Musisz Zacząć Iść Nie Znając Drogi” jak to sam dla siebie nazywam na pewno nie jest mój w całości – wiem że podłapałem go z różnych źródeł których nie pamiętam i kilka razy sam na sobie odkrywałem go na nowo. Potem dzieląc się nim z kilkoma osobami upewniłem się że jest on prawdziwy nie tylko dla mnie, ale na pewno dla większości ludzi jak nie dla wszystkich… więc zapnij pasy bo prawdopodobnie dokładnie zidentyfikujesz się z tym co tu napiszę.
Masz pewnie wiele celów. Niektóre są pewnie takie że chciałbyś je spełnić, ale z tych czy innych względów są Ci odległe, a nad innymi pewnie myślałeś poważnie… ale nie ruszyłeś z miejsca. Czy nie ruszyłeś z miejsca po części lub w całości dlatego że nie wiedziałeś jak to zrobić?
Dobrym przykładem będą pieniądze – każdy chce mieć więcej pieniędzy, ale nie każdy dochodzi do fazy myślenia o ich zdobyciu gdzie zaczyna myśleć praktycznie – jak zrobić więcej siana. Tutaj pewnie większość osób zawisa na stałe, jak i ja wisiałem długi czas…
„NO BO JAK ZROBIĆ WIĘCEJ SIANA jak nie wiem jak ? Fajnie, może chciałbym zarabiać na czymś co lubię, np. na jeździe na motorze, no ale jak mam to zrobić? Moi kumple też nie wiedzą, rodzice też nie, mąż/dziewczyna też nie, nie da rady nic zrobić jak nie wiem jak to zrobić”
Taki scenariusz powtarza się ze wszystkim, we wszystkich celach i marzeniach i jak sobie przypomnisz, to pewnie i nie raz sam nic nie zrobiłeś właśnie z tego powodu – bo nie znasz ścieżki i plany krok po kroku jak coś zrobić.
NIE MA PLANU I NIE BĘDZIE.
Jeżeli chcesz cokolwiek osiągnąć, to „Musisz zacząć iść, nie znając drogi”. Jak to gdzieś w cytacie od kogoś kiedyś słyszałem „Największe sukcesy osiągają Ci, którzy idą w nieznane i nie są tym zaniepokojeni” [przyp. tym że nie wiedzą co się stanie dalej]
Widzisz, to jest na jednym poziomie totalnie nielogiczne, że musisz coś zacząć robić nie wiedząc jak to robić, ale po pierwsze nikt nigdy nie powiedział że wszystko jest logiczne (to nasze dziwne przekonanie które skądś się wzięło), ale z drugiej strony to jest perfekcyjnie logiczne.
Masz cel, nie wiesz jak go zrobić, ale zaczynasz robić. Robisz pierwszy krok – BEZ ZNACZENIA JAKI I W KTÓRĄ STRONĘ. Być może kupisz książkę w danym temacie, być może poszukasz czegoś w internecie. Tak szybko jak zrobisz cokolwiek w stronę spełnienia swojego celu, DROGA ZACZNIE SIĘ SAMA UKŁADAĆ – nie magicznie sama, ale w związku z konsekwencjami znajdywania i robienia kolejnych kroków.
Kupisz jedną książkę, zaczniesz czytać, przeczytasz o czymś nowym, co zaprowadzi Cię dalej i dalej. Być może okaże się że idziesz w złą stronę, wtedy zawracasz i idziesz już w dobrą. Idź odpowiednio długo i z uporem, a w końcu dojdziesz.
Tłumacząc mojemu bratu ten koncept użyłem takiej metafory: załóżmy że chcesz teraz z miejsca gdzie jesteś dostać się do Łodzi i załóżmy że nie masz żadnego pojęcia o geografii Polski. Tak jakbyś dopiero co się urodził, tyle że w obecnym wieku i znając język. Jak dojdziesz do Łodzi?
Jeżeli Twoja odpowiedź brzmi „Nie dojdę” to źle. Jeżeli Twoje pytanie brzmi „Jak mam dojść skoro nie znam drogi to też źle”. Musisz zacząć iść.
Tak szybko jak zaczniesz iść w stronę celu, zaczniesz wszystko co Cię spotka po drodze analizować i interpretować pod kontem konkretnego celu. Zapytasz jednej, drugiej, trzeciej osoby jak dojść do Łodzi, a one pewnie nie będą wiedziały, ale może ktoś Ci powie że wie jak dojść do wioski która jest po drodze do Łodzi. Być może zacząłeś iść zupełnie w złą stronę, a ktoś po drodze Ci powiedział że idziesz w złą stronę – BUM zawracasz i już wiesz więcej niż wiedziałeś zanim wyszedłeś.
I tak krok po kroku, dojdziesz do Łodzi, na podstawie zebranych po drodze kawałków informacji i doświadczeń.
Względna Interpretacja Informacji (WII)
Tutaj pojawia się też następny ciekawy koncept – Względna Interpretacja Informacji (moja nazwa, nic naukowego i nie będzie pewnie w google na wikipedii). Chodzi o to, że ta sama rzecz czy doświadczenie będzie przez Ciebie różnie interpretowane zależnie od tego z jaki cel obecnie masz w głowie.
Np. jeżeli lubisz jeździć motocyklem, to jak mija Cię ztuningowana fura to nawet nie obrócisz głowy, ALE jak nagle zaczniesz się interesować tuningiem, to zauważysz że automatycznie zaczynasz zwracać uwagę na mijające Cię ztuningowane samochody.
Ten sam mechanizm działa gdy idziesz przez dany etap swojego życia z danym celem – wtedy wiele nic nie wartych doświadczeń, ludzi i rzeczy staną się nagle super wartościowe z których możesz wynieść dużo doświadczeń i wiedzy które pomogą Ci zdobyć szybciej Twój cel.
Nie wiem w jakim stopniu zrozumienie i w ogóle wiedza że taki mechanizm istnieje może wpłynąć na cokolwiek (bo bez rozumienia go i wiedzy że jest on i tak działa), ale być może Ty też tak jak ja wyciągniesz dużo frajdy z napotykania go w swoich doświadczeniach kiedy możesz powiedzieć „kurwa, to przecież ten jebany WII :D”
Więc morał na dziś: „Tylko Ci Co Zaczynają Iść Nie Znając Drogi Dochodzą”
#1 by Tomek on November 29, 2009 - 7:11 am
Quote
Czy to nie ten post który “tajemniczo” zniknął? :)
#2 by Łukasz on November 29, 2009 - 12:08 pm
Quote
Powiem wam, że takie dążenie do celu sposobem “iść przed siebie nie znając drogi” naprawdę działa.
#3 by Jan Mazurkiewicz on November 29, 2009 - 1:18 pm
Quote
Zagubiony post odnaleziony.
Co mogę powiedzieć o tym artykule? Prawdziwy. Im więcej będziesz iść, tym więcej będziesz wiedział o drodze.
#4 by lol on November 30, 2009 - 6:21 am
Quote
słabe
#5 by Krystian on December 3, 2009 - 12:26 am
Quote
Może poprostu Ty jesteś słaby, nie dążyłeś do celu wytrwale albo poprostu nie próbowałeś.
To nie jest słabe, to jest krótkie i proste, ale właśnie te oczywiste proste sprawy są najskuteczniejsze !!!
#6 by jamnikowa on December 15, 2009 - 5:11 am
Quote
Ale czy to oznacza że ci którzy idą (mniej więcej) znając drogę nie dojdą, czy po prostu można dojść tak i tak?
Dopiero teraz zobaczyłam że DD znów funkcjonuje i niezmiernie się cieszę :D !
pozdrawiam
#7 by Konrad on December 31, 2009 - 9:01 pm
Quote
@jamnikowa
Mysle, ze to nie jest wazne czy znasz droge czy nie. Po postawieniu pirwszego kroku i tak zapominasz o wszystkich rzeczach, ktore wroca do ciebie za jakis czas, a reszta? Reszta sie sama ulorzy. Trzeba tylko postawic ten pierwszy krok, najtrudniejszy. Moge cie pokazac co zrobic ale nie zrobie tego za ciebie poniewaz tylko TY mozesz to zrobic. I tak jest z nami wszystkimi, niezwazne jakie iq mamy, ile przeczytamy, ile wygramy, czy tez jaka wiedze mamy, nikt nas do tego nie zmusi jezeli sami siebie nie zmusimy aby postawic ten pierwszy krok.
#8 by Andrzej, Konrad on January 23, 2010 - 9:15 pm
Quote
“…iść, ciągle iść w stronę słońca…” te słowa popularnej piosenki, mimochodem wskazują kierunek drogi. Zastanawia mnie rodzina,którą kocham. Jeśli oni “rzucają ci kłody pod nogi,” swymi ograniczeniami ego, to czy jest to przeszkoda ? Czy pomimo ich sprzeciwu idąc nie ranię? Czy spotka mnie “kara”-prawo przyczyn i skutków ? Proszę podzielcie się własnymi doświadczeniami
#9 by al on April 18, 2010 - 3:35 am
Quote
sam mam podobne problemy, jednak pokazują mi, że to przeważnie moje postępowanie jest samolubne. Ich ego to w rzeczywistości jest moje, bo za mało kocham. Myśląc o rodzinie trzeba podejmować decyzje, czy są one dobre czy złe to przyniesie jutro. Ale trzeba brać za to odpowiedzialność, nawet jeżeli oni stoją przeciw tobie.
#10 by dzasti on May 14, 2010 - 11:12 am
Quote
WII to tzw “filtry” z NLP. Krystalizowanie swoich celów biorąc pod uwagę teorię przyciągania (czyt. “Odpowiedź”) też wydaje sie miec spory sens. Fajna stronka, bede wpadać częściej;)